Chciałabym....chciałabym...mieć prawo jazdy
www.hkl.pl Prawo jazdy jest chyba najbardziej ostatnimi czasy poszukiwanym dokumentem. Ślęczymy po kilka naście godzin nad testami, by wkuć je na pamięć albo choć w małym stopniu zrozumieć. Uczęszczamy na lekcje jazdy. Niby jest wszystko dobrze, ale przychodzi moment egzaminu. Większość egzaminów kończy się niestety negatywnie. Oblewamy na najbardziej prostej czynności. Czasami po prostu egzaminator nie miał humoru albo po prostu brakuje mu pieniędzy. Po nie powodzeniu na egzaminie zapisujemy się na kolejny, później następny i następny. Rekordziści zdają egzaminy po kilkanaście razy. Oczywiście za każdym razem płacimy za egzamin i dodatkowe jazdy. Zarabiają na tym ośrodki nauki jazdy a także ośrodki egzaminacyjne. Czasem dochodzi do sytuacji, kiedy egzaminator daje zdającemu do zrozumienia, że bez łapówki nigdy nie zda egzaminu. To swoistego rodzaju patologia, gdzie nagradzani są ci, którzy mają kasę na łapówkę. A nie te osoby, które opanowały umiejętność bezpiecznej jazdy. Ostatnimi czasy zmieniły się przepisy, które mają ukrócić tą sytuację. Miejmy nadzieje, że przyniesie to skutek. nauka angielskiego
